Chefs for Change w Skoma Food Club – śniadanie prasowe

RoślinnieJemy to idea przyciągająca fantastycznych ludzi

Jakiś czas temu miałem ogromną przyjemność wziąć udział w spotkaniu Otwartych Klatek. Miało ono miejsce w fenomenalnym lokalu House of Seitan na ulicy Wajdeloty 1 w Gdańsku. Pozytywna moc tego miejsca w połączeniu z fantastycznymi ludźmi zaowocowały wieloma interesującymi rozmowami oraz zawiązanymi kontaktami. To tam poznałem Weronikę Pochylską, koordynator projektu RoślinnieJemy, niezwykle charyzmatyczną bohaterkę tej historii.

Razem z Weroniką poruszyliśmy istotny temat dla kuchni roślinnej. Dotychczasowa promocja tego typu kuchni oraz sposobu życia zwykle była ukierunkowana do osób, które w mniejszy lub większy sposób były już związane z ideą wegetarianizmu. Aby trafić do większego audytorium, czyli do świadomości osób na co dzień nie gustującej w takim sposobie odżywiania, należało uruchomić reklamę na innych płaszczyznach i dotrzeć do restauratorów, nauczycieli gastronomii, wszędzie tam, skąd smak roślinnej kuchni mógłby zawędrować do domów każdego z nas. Pomyślałem wówczas o plebiscycie Gastronom Wybrzeża, aby utworzyć w nim odpowiednią kategorię dla restauracji serwujących roślinne jedzenie i tym samym, za pomocą dostępnych narzędzi i mediów dotrzeć do nowej grupy odbiorców.

Event i targi branży HoReCa Gastronom Wybrzeża

Temat ucichł za sprawą wielu projektów jakie miały miejsce. Z naszej strony był to event Gastronom Wybrzeża w Filharmonii Bałtyckiej. Dla niej było to organizowanie szeregu spotkań, edukowanie ludzi i co najważniejsze, o czym zaraz też napiszę, projekt Chefs for Change.

Za sprawą Weroniki poznałem też Macieja Otrębskiego, koordynatora projektu RoślinnieJemy z Krakowa. Niezwykle malownicza postać. Zaprosiłem go na galę, gdzie miał okazję przedstawić czym jest projekt RoślinnieJemy. Tematyka nie była łatwa do poruszenia, albowiem otaczali go restauratorzy, ludzie kuchni, którzy z kuchnią wegetariańską nie mieli dużej styczności. Choć goście nie wykazali zbyt dużego zainteresowania tematyką, temat poszedł w eter za sprawą mediów społecznościowych i zaowocował w bardzo pozytywny sposób.

Skoma Food Club czyli studio kulinarne inne niż wszystkie pozostałe

Skontaktował się ze mną Krzysztof Kozioł, który wraz z Piotrem Jakimiakiem tworzą Fundację Skoma. Skoma to również nowe studio kulinarne w Gdańsku. W rozmowie wykazał ogromne zainteresowanie projektem RoślinnieJemy.

Po drugiej stronie był Krzysztof, który w imieniu Skoma Food Club zaprosił mnie do wzięcia udziału w śniadaniu prasowym projektu Chefs for Change! Ta wiadomość była jak gwiazdka z nieba. Zgodziłem się bez wahania i choć miałem tego dnia mocno zajęty harmonogram, wywalczyłem w nim odpowiednią ilość czasu, aby pojawić się u nich jako redakcja Kulinarnego Szlaku i Gastronom Wybrzeża.

Jak było?

FE-NO-ME-NA-LNIE to za małe słowo!

Śniadanie prasowe Chefs for Change w Skoma Food Club

Zaraz po przekroczeniu drzwi spotkałem Weronikę. Chwilę później robiłem już zdjęcia, rozmawiałem i słuchałem. Najważniejsza w takich momentach jest umiejętność uważnego słuchania ze zrozumieniem. Wielu ludzi tak naprawdę nie potrafi słuchać, gdy z nimi rozmawiamy, przekazujemy jakieś pomysły czy idee, oni są zaślepieni własnymi przekonaniami (niekoniecznie dobrymi), które wypaczają wszystko to co usłyszą. Z czymś takim wielokrotnie spotykała się organizacja RoślinnieJemy. Dzisiaj jednak wszystko było inaczej. Na spotkanie prasowe przybyły liczne media. Wszyscy w szampańskich nastrojach i w pełnym skupieniu wysłuchali czym jest projekt RoślinnieJemy oraz Chefs for Change. Następnie mieliśmy okazję wysłuchać bardzo ciekawej historii partnera projektu, czyli Zakwasownia (o nich napiszę w osobnym artykule). Kolejno była degustacja i wielkie wspólne gotowanie. Jak wiadomo nic tak nie łączy ludzi jak wspólna praca. Tak było i w tym przypadku. Wszystko odbywało się w ciepłej, przyjaznej atmosferze.

Bądź częścią zmiany i…

To jedno z wielu haseł, które doskonale wpisuje się w nurt idei RoślinnieJemy. Każdy z nas może na swój unikalny sposób wesprzeć działania projektu poprzez udostępnianie o nich informacji, brania czynnego udziału w ich życiu na mediach społecznościowych oraz zwyczajnie samemu spróbować. Rośliny nie gryzą – pamiętajcie o tym – i są niesamowicie smaczne. Wystarczy tylko chcieć.

Osobiście jestem wielkim zwolennikiem projektu. Otwarcie kibicuję im od momentu, gdy po raz pierwszy się z nim zetknąłem. Mam ogromną nadzieję, że nasze wspólne działania pozwolą nam na dotarcie do tych wszystkich ludzi, którzy zwykli byli mówić „nie” dla opcji roślinnych i zastąpić ją na „zobaczę”, spróbuję”.

Do zobaczenia na Szlaku!

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *